ODSZEDŁ WALDEMAR ŚWIERZY

By • lis 28th, 2013 • Category: Wydarzenia

ODSZEDŁ WALDEMAR ŚWIERZY

Niewydrukowany plakat to nie jest plakat…

27 listopada 2013 zmarł Waldemar Świerzy – wybitny plakacista, znany i ceniony w Polsce i na świecie, współtwórca polskiej szkoły plakatu. Miał 82 lata. Zaprojektował ponad 1500 plakatów (drukiem ukazało się 1000).

Był niezwykłą osobowością, szanowanym i lubianym, a zarazem otwartym i ciepłym człowiekiem.

Tworzył różnorodne materiały graficzne – plakaty, ilustracje do książek, okładki płyt, znaczki, kalendarze. Jego prace stanowią klasykę światowego plakatu, do którego, w latach 50, wszedł spektakularnie swoimi plakatami tj. „Czerwona oberża” , „Bulwar zachodzącego słońca” czy „Mazowsze” , który został powielony w milionie egzemplarzy.

Zasłynął także serią plakatów z portretami muzyków (cykl „Wielcy ludzie jazzu”). Plakat z wizerunkiem Jimmiego Hendrixa przez lata traktowany był przez młodych jako plakat kultowy.

Był pionierem we wprowadzeniu do plakatu elementów malarstwa. Z ogromnej ilości projektów wyłonił się jego charakterystyczny, niepowtarzalny styl, inspirowany pop-artem, secesją, komiksem, malarstwem naiwnym, sztuką ludową.

Obok Jana Lenicy, Henryka Tomaszewskiego, Romana Cieślewicza czy Józefa Mroszczaka, u którego studiował, współtworzył polską szkołę plakatu, która w drugiej połowie XX była artystyczną potęgą. Współpracował z pierwszym polskim magazynem lifestyle’owym „Ty i Ja”.

Mówił: Robiłem plakaty w Danii, Holandii, we Francji i w Ameryce, ale nigdy nie projektowałem „polskiego plakatu”. Tworzyłem swój plakat. U nas zawsze była kiepska technika, kiepskie papiery i słaba jakość druku. Czarna farba nigdy nie była czarna, a biały papier do końca biały.

Waldemar Świerzy urodził się w Katowicach, 9 września 1931 roku. W 1952 roku ukończył studia na Wydziale Grafiki w rodzinnych Katowicach, a w 1965 roku zaczął wykładać w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Wykłady prowadził także w Hawanie, Meksyku i w Hochschule der Kunste w Berlinie Zachodnim. W 1994 roku objął pracownię plakatu na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego prace pokazywane są największych światowych galeriach, między innymi Stedelijk Museum w Amsterdamie, Kunstbibliothek w Berlinie, Institute of Contemporary Art w Londynie i Ermitażu w Petersburgu, Museum of Modern Art (MoMA) w Nowym Jorku, Staatliche Musseen w Berlinie, Musee de la Publicite w Paryżu.

Zdobywca wielu nagród, m.in. Grand Prix Toulouse Lautrec w Paryżu, „The Hollywood Reporter” w Los Angeles (za prace do „Ziemi obiecanej” i „Psów wojny”), złotych medali na Międzynarodowych Biennale Plakatu w Warszawie i Lahti. Odznaczony w 2006 roku Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Waldemar Świerzy wspominał:

Pracowałem w katowickiej firmie reklamowej Geniusz i Syn. Jako goniec. Nosiłem też drabinę i wiadro z klejem mojemu mistrzowi, który rozklejał plakaty w mieście. Miałem wtedy 15 lat, ale było tam kilku starszych chłopaków, już po wojsku, i to oni znaleźli w gazecie ogłoszenie, że otwiera się w Katowicach wyższą szkołę plastyczną. Zostałem jej najmłodszym adeptem. W tym rozwalonym wtedy kraju było dużo płotów ograniczających ruiny. I one były zaklejane plakatami projektowanymi np. przez Henryka Tomaszewskiego. Postanowiliśmy z kolegami, że nie będziemy jak ci z malarstwa czekać, aż farba wyschnie, a potem na to, że ktoś nas gdzieś wystawi. Lepiej mieć od razu 10 tysięcy egzemplarzy wiszących od małej wsi po Warszawę. Kiedyś podczas praktyki dyplomowej w drukarni w Gdańsku w nocy udało nam się uruchomić maszynę offsetową, potwora wielkości tramwaju. I zobaczywszy, jak to wszystko działa, utwierdziliśmy się w postanowieniu.

(za Gazeta Wyborcza)

W 2006 roku podjął się namalowania na nowo „Pocztu królów polskich” – 52 współczesnych wizerunków władców. Nie chciał, by były to portrety wyidealizowane, jak te Matejkowskie, ale by przedstawiały ludzi z krwi i kości, namiętnych, nierzadko okrutnych.

Mawiał, że niewydrukowany plakat to nie jest plakat. Można o nim mówić dopiero, gdy się go wydrukuje na papierze, wywiesi na ulicy i sprawdzi publicznie.

Waldemara Świerzego można było zobaczyć ostatnio w filmie o polskim plakacie Druga Strona Plakatu >>.

Leave a Reply